Przekorna natura

No, to czerwiec mamy właściwie zakończony. Dla studenckiej braci – a przynajmniej dla tej jej bardziej zapobiegliwej, pilnej i pracowitej części – nastała trzymiesięczna przerwa w nauce. Bowiem dla tej mniej gorliwej części wrzesień i czas poprawek oraz kolejnych egzaminacyjnych batalii będzie zbliżał się niepokojąco szybko, zaś wakacyjne miesiące będą upływać zasadniczo w cieniu tych nadchodzących wydarzeń wrześniowych.

les deux alpes

Ale teraz w sumie miało być o tych, którym w czerwcu udało się pozamykać sesję. Pogoda, odpukać w niemalowane, póki co w miarę dopisuje, zatem grzechem byłoby nie skorzystać z okazji i nie wyskoczyć na jakiś wakacyjny, studencki wyjazd. Dużo do szczęścia przecież nie trzeba. Ot, jakaś Łeba, Międzyzdroje czy inny Kołobrzeg. Tak sobie poleżeć na plaży, w zasięgu ręki mając złocisty trunek, to całkiem przyjemna rzecz. Zwłaszcza, jeśli się na taką labę zasłuży. Ale, można iść o zakład, rozkoszując się tym słońcem i wolnym czasem jak nic przed oczami staną takiemu studentowi wspomnienia zimowych szaleństw – les deux alpes! – i zatęskni za śniegiem. No taka już ludzka natura.

Posted in Bez kategorii

Tags: